poniedziałek, 28 marca 2011

Nasze życie codzienne

Witam, sama nie wiem o czym zacząć pisać może od razu przejdę do naszego życia a mianowicie jak wygląda nasz dzień. Mój syn budzi się bardzo wcześnie rano miedzy 5.30-7.00 ja z racji tego ze lubię długo spać wcale mi się to nie uśmiecha. Dzień zaczynamy od śniadania, oczywiście przy bajce bo inaczej mój mały szkodnik nie zje, niestety mam w domu nie jadka i walczę z tym od urodzenia, niby waga i wzrost oraz badania krwi które co jakiś czas robimy w porządku niema znacznych nie doborów witamin ani żelaza, a jednak serce matki wolało by Kacper więcej jadł. Potem jest zabawa, mój synek lubi gdy ja się z nim bawię, układamy klocki, malujemy badz czytamy książki, Kacper uwielbia tańczyć i śmiesznie to wygląda a najbardziej lubi dzieci, on by mógłby je miec non stop przy sobie i gonić się z nimi na okrągło.Taki jest mój syn. Jak jest pogoda to idziemy na podwórko z racji tego że mieszkam w domku jednorodzinnym powietrza mu nie brakuje, wyszaleje się na maksa a potem pada jak muszka he he. Potem je obiadek i spanko kładze go około 12.00 śpi mi dwie badz trzy godzinki i potem znowu podworko jak jest pogoda to do wieczora siedzimy. Niestety gdy nie ma pogody maly nie potrafi usiedzieć na jednym miejsc cały czas coś chce ode mnie albo od męża, że tak powiem troszeczke jest upierdliwy i marudny ta zima to była dla nas masakra niestety. Ale teraz bardzo się ciesze bo idzie wiosna.

Mój mały łobuz kończy w czerwcu dwa latka. Ale ten czas leci dopiero co się urodził hmm, mój mąż pracuje, robi same nocki i to ja większosc czasu spędzam z małym, ale stara się nadrabiać zaległości przez weekend. Powiem wam szczerze też bym chciała iść do pracy ale nie bardzo mam z kim zostawić małego, z moimi rodzicami nie utrzymuje kontaktu chociaż mieszkają 5 minut od nas (długa historia może kiedyś napisze), a teście no cóż już starsi i nie dadzą rady biegać za takim tygryskiem. Myślę ze dopiero pójde do pracy jak mały zacznie chodzić do przedszkola to już na drugi rok na jesień wiec przeleci.

Myślę ze zbiegiem czasu dowiecie się o mnie więcej i o mojej rodzince, narazie to rozpracowuje jak wstawić linki do blogów i inne sprawy myslę ze dojde do tego . pozdrawiam i milej nocki życze


P.S. Mam nadzieje że uda mi się tu znaleźć prawdziwe blogowe koleżanki z podobnymi doświadczeniami.

5 komentarzy:

  1. Nasz synuś wkrótce kończy roczek a my tak samo zastanawiamy się kiedy to minęło :) Poprosimy Twój adres e-mail żebyśmy mogli wysłać zproszenie do naszego bloga (m_kubiak@vp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. Igor tez bardzo wczesnie rano wstaje wiec wiem o czym mowisz:)A linki wstawia sie tak: wchodzisz na uklad bloga,klikasz w dodaj gadzet,wybierasz z listy "lista linkow" i dodajesz do swojego bloga i tam juz bedziesz wiedziec jak dodac link:)mysle ze pomoglam a jak nie to odezwij sie na gg!Numer u mnie na blogu znajdziesz:)buzki

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj :) Blanka przez tydzien tak wstawała, teraz wróciła do wstawania o normalnej porze czy o 8 rano z czego jestem mega zadowolona:) Pozdrawiamy Diana z Blanką

    OdpowiedzUsuń
  4. mój synek też tak wczesnie wstaje tyle że nam to pasuje bo ja wychodzę z domu o 6 a T zawozi Małego do opiekunki i jedzie do pracy
    Wiktor tez ma takie dni że nie chce jesc ale myślę że to wina ząbków (nie ma jeszcze trójek i piątek)
    dziękuję za odwiedziny
    Agata z Wiktorkiem

    OdpowiedzUsuń
  5. witamy :) mamy nadzieje ze Ci sie ty spodoba. Czas bardzo szybko biegnie przy dzieciakach. Fajnie że troszke o sobie napisalaś. Będziemy Cię odwiedzali.

    OdpowiedzUsuń