poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Spakowana

                                                             WAŻNY-  DOPISEK !!!!

KURDE ALE JESTEM ZLA. WCZORAJ O GODZINIE 14 DOSTAJE TELEFON ZE SZPITALA ZE OPERACJA ZOSTAŁA PRZEŁOŻONA PO ŚWIETACH WE WTOREK, ODWOLALI WSZYSTKICH PACJENTOW Z KWIETNIA ALE ZE JA MIALAM NAPISANE ZE TO PILNE TO JEST SZANSA ZE MNIE WEZMA, TYLKO MAM DZWONIC W PIATEK I SIE DOWIADYWAC JAKO TO PANI Z REJESTRACJI POWIEDZIALE ZE MA NADZIEJE ZE BEDZIE MIEC DLA MNIE DOBRE WIESCI. EHHHHH WSZYSTKO BYLO JUZ GOTOWE A TU TAKA WIADOMOSC. ZLA JESTEM BO CHCIALAM  MIEC TO JUZ Z GLOWY. JEDE\YNYM PLUSEM JEST TO ZE SPEDZE SWIETA Z RODZINKA. I JAK TU SIE NIE DENERWOWAĆ EHHH


witam , postanowilam jeszcze na koniec cos tu skrobnac.

Jestem juz spakowana do  szpitala. Jutro punkt 7.00 wyjezdzamy, tylko najpierw Kacpra zawozimy do teciowej. Mialo byc najpierw ze tesciowa tu przyjedzie, a my na spokojnie pojedziemy rano i nie bedziemy nie potrzenie mlodego tak wczas budzic, ale potem pomyslalam a jak on sie obudzi prawie jak bedziemy wychodzic i bedzie plakal za nami a tak to zdarze siue z nim pozegnac i wycalowac go. Mysle ze rano wstanie bo teraz przez te dni o 6 wstawal. nic ino sie umyc i ubrac. Ja sniadania nie moge jesc bo tam na miejscu bede miec pobierana krew, a kacper zje juz u bbabci.

Ehh czy sie boje? no powiem ze troche tak, zastanawiam sie jak to bedzie po operacji , jak bede siie czula i wogole jak to bedzie jak juz wroce do domu. Czy przy kacprze da sie wogole odpoczywac ? No nie jest latwo bo nostop cos chce. Ale mysle ze maz mi pomoze, wiem o tym, w sumie na niego to zawsze moge liczyc szkoda tylko ze na najblizszej rodzinie nie bardzo, mam namysli rodzicow. Nie chce sie nie potrzebnie denerwowac. Ale dobrze wiedza ze ide doo szpitala, i kazda pomoc jest potrzebna czy to przy kacprze czy to w domu pomoc, ale jak to oni jak sie im nie powie to sami ssie nie domysla. A ja dzwonic napewno nie bede, bpo to oni powini mnie weprzec na duchu a nie odwrotnie. No nic CUDOWNYCH RODZICÓW MAM.!!!! nawet w takich chwila nie wiedza jak sie zachowac. ehhhhh

Nie bede sovbie tym glowy zawracac, wazne zeby opewracjha sie udala, napewno bedzie w srode. Długo tu nie bede zagladac bo bede miec zakaz na tv i kompa, dlatego zegnam sie i trzymajcie za mnie kciuki zeby wszystko sie udalo.

Aha zapomniala bym Kacper nie dostal sie do przedszkola, jaka bylam zla przyjeli tylko 19 trzy latkow, 30 czterolatkow, 26 pieciolatkow, noi 25 szecziolatkow. I gdzie tu spawiedliwosc ?. Musieli poprzyjmowac 6 latki bo wycofano sie na pare lat ze 6 lati ida do szkoly. dopiero roczik kacpra tj 2009 bedzie mial obowiazek isc jako 6 latek. Wlasnie z kacpra rocznika jest duzo dzieci i naprawde duzo dzieci sie nie dostalo bo utworzyli nie tyle grub co mieli ze zwgledu ze 6 latki zostaly w przedszkolu, rodzice sie powycofali zeby poslac swoje dzieci i w tym momencie zajeli miejsca 3 latka w przedszkolu.no szkoda jestem troche zla bo chcialam isc do pracy we wrzesniu, moze w tym wypadku tesciow aie zajmnie Kacpprem, no nic pomyslimy jeszcze.

To na tyle, mykam i dozobaczenia w przyszlosci papa

1 komentarz:

  1. To może przedszkole prywatne??
    Powodzenia życzę! 3-mam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń