Hello, ale za oknem superowa pogoda, az chce sie życ jak jest tak cioeplo, my cale dnie na dworze sie bawimy, Kacper ma tysiac pomyslow na minute he he. Fajnie sie bawi, ma piaskownice, chustawke, hamak i do tego uwaga od tygodnia mamy kury 10 sztuk he he mlody w siodmym niebie bo moze je karmic, dogladac, opiekowac sie nimi ( chociaz za bardzo nie trzeba he he ) Fajnie ze pogoda, bo Kacper caly dzien zajety do 20.30 siedzimy na dworze potem kolacja, bajka, kapanie i spac i pada na twarz a my razem z nim.
Chociaz nie zawsze tak sielankowo u nas wyglada bo np wczoraj kacper caly dzien przeryczal w sumie nie wiem o co, bo czasem jak ma zly dzien to o wszystko placz no doskownie chyba znowu przezywamy jakis bunt tym razem trzy lata, no poprostu czasem nerwy mnie biora i sie zloscze jak ten maly potrafi nami rzadzic, nie ma bata czasem z nijm, takie dni sa beznadziejne. Ale niekiedy sa dni ze dziecka nie ma bawi sie , smiej, przychodzi i przytula, caluje, no sama slodycz z niego he he.
W niedziele bylismy na komuni, imprezka sie udala jak nic, pogoda wprost idealna, jedzenie superowe bo to w restauracji bylo. Dzieci zadowolone bo mieli do dyspozycji autko do jezdzenia i taka hustawke ktora sie husta, w kazdym razie nikt sie nie nudzil. W lokalu ogolnie byly trzy komunie, taraz zarezerwowany dla gosci a nie dla klientow, bo jakby nie bylo knajpa w samym rynku wiec ludzi chcialo przyjsc full. Zadowolona jestem , malty nawet zasnal w kosciele jak poszlismy drugi raz, nawte sie nie posikal jak spal poltora godziny,. W sumie sama nie wiem czemu ja jeszcze nie oduczylam go od pampersów jak spi bo tylko wtedy je ma. Nie wiem jak sie za to zabrac, mysle ze wytrzyma, wkoncu juz czas bo za miesiac ma 3 lata. A jak jest iu wads kochane, macui3e jakies rady na ten temat. ehhh musze sie wziasc do tego do konca wakacji synek musie byc oduczony.
Poza tym kacper cay czas nawija, nie ma problemu z mowa, uklada sobie piosenki, wierszyki, itd. Caly czas jest w ruchu, nie ma czasu na nude, bawi sie ladnie zabawkami, jak jest na podworku to z kuzynka maja takie pomysly ze szok, ale fajnie saie dogaduja, ciesze sie ze ma kontak z dziecmi, coraz bardziej przekonuje sie do innych ludzi.Bo z nioego to straszna przylepa tylko mama i tata, bardzo sie wstydzi jak ktos przyjdzie ale pomalu sie przejamuje. Szkoda ze nie dostal sie do przedszkola, no ale coz pogodzilam sie z tym , moze tak mialo byc.
Ja szukam pracy ale kurcze malo jest ogloszen w naszym miescie, a dojezdzqac godzine w jedna strone nie mam zamiaru, no nic trzenba szujkac dalej od razu rzymu sie zbudowali, zdaje soebie sprawe ze nie bedzie latwo mi cos znalesc zwlasza ze nigdy nie pracowalam, tak jakos zycie mi sie ulozylo ze nie musialam alebo nie moglam z powodu zdrowia.
1 czerwca dzwonie i umawiam sie na wizyte do okulistyu ktory mnie operowal, wizyta bedzie lipiec, sierpien, wrzesien. Strasznie duzo ludzi chodzi do niego i nie bedzie latwo pewnie sie dodzwonic linie beda zajte wiec caly dzien bede wiziec na telefonie. Co do drugiej operacji konkrotnie nie wiem co bede miec roobione bo pamietam co mi mowil na pierwszej wiycie w lutym jak bylam.. Napewno bedzie ona mniej skomplikowana jak ta pierwsza. juz nie moge sie doczekac mam nadziejeze dlugo nie bede czekac. ehhh myslalm ze po wakacjach bede miec z glowy operacje a tu nielka nie wiadomo.
Ale ogolnie jestem zadowolona widze fajnie, mniej juz mam mgle,. moge ogladac tv i siedziec na kompie, ciekawa jestem jak to bedzie po drugiej operacji skoro juz teraz mam poprawer i to duża.
We wtorek wybralismy sie na caly dzien do mojej kolezanki, ma ona synka 7 miesiecy, no poprostu cukiereczek hehe. Troszke ma z nim bo placze jej bardzo duzo, ale nszczescoie juz jest lepuiej, dzien spedzilismy milo, bylysmy sobie na spacerrku, na lodach, zreoblismy puizza i jakos zlecialo. Nawet kacper kimnal sie tam na 2 i pol godziny wiec luzik mialam . Poprostu zawsze biore wozek i dziecko mi w nim spi gdzie kolwiek pojade z nim. he he fajnie bo z tego co wiem to niektore dzieci w jego wieku juz nie spia popoludniu. Mysle ze moj by nbie wytrzymal caly dzien na nogach zwlasza ze budzi sie o 6 rano, a chodzi spac 21.30-22.00. No ale ciesze sie ze moj chlopczyk jest taki juz duzy,., Za miesciuac urodzinki i bede miec w domu 3 lataka, ehh kiedy to zlecialo.
No na tyle, pozdrawiam goraco wszystkich, niech jak najdluzej bedzie taka pogoda,ja tam na upaly niedty nie narzekam he he buzka
Czytam blogi na których mamy opisują swoje życie z pociechami. Taka niby codzienność i dużo obowiązków ale ile to daje radości. Życie nabiera sensu....pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńOj z pracą to cięzko, sama teraz szukałam i wiem, że nie łatwo, tym bardziej, że też nie pracowałam i potrzebowałam pracy do max godziny 16 by małą z przedszkola odbierać :/ no i lipa w ciągu dalszym nie pracuje... ale też już nie szukam... Pozdr.
OdpowiedzUsuń