piątek, 22 marca 2013

Co u nas....:/

Witam u nas bez wiekszych zmian, pech za pechem nas do pada, jak sie wali to wszystko pokolei. No wiec u nas sprawa wyglada tak w skrócie no wiec po:.

1. Synek nadal ma cieszke noce, budzi sie czesto i placze- ja już nie wiem czemu bo nawet nie chce powiedzieć, zmieniamy sie z mężem na noc bo bym chyba wykończyła sie psychicznie i fizycznie.

2. Mąż mial L4 do 10 marca i osatntnio dostał pismo że w zusie zapodzial sie jego wniosek o rente o która sie stara, dodam tylko że wyszystkie papiery wysylane byly polowe stycznia.

3. Wkurzeni jestesmy na maksa, to oznacza ze komije ktora powinien miec w marcu sie przesunie nie wiadomo kiedy, a ich nie obchodzi ze czlowiek ktory ma na utrzymaniu żone i dziecko nie bedzie za co żyć w miesiacu marzec badz jeszcze kwiecien bo pieniadze zawsze sa koniec danego miesiaca. jak jeszcze sie okaze że maz nie dostanie tej renty, i moze ze isc do pracy ( narazie nie ma zdolnosci to i tak nie moze isc zeby chociaz dorobić na ten miesiac) to chyba ich w tym zusie pozabijam.

4. Z winny zusa maz musial jeszcze raz isc do lekarza i prosic o wypisanie wniosku, o tyle dobrze ze lakarz jest wporzadu i nie widzial problemu.

5. Z mężem martwimy sie jak przezyjemy miesiac marzec i ewentualnie kwiecień. Wiec czasami emocje sa ogromne i niestety dochodzi do kłótni. strasznie to wyglada jak czlowiek nie ma za co żyć.

6. Ja jeszcze nie poge isc do pracy ze wzgledu na operacje ktora byla powazna, ehhh moze po swietach bedzie juz lepiej z okiem bo minie 2 miesiace.

7. Zrobilam badania krwi nie wyszly dobrze, musze powtarzac za 10 czyli w piatek przed swietami ide znowu, jak beda zle to dostane skierowanie do hematologa, oby to nic powaznego. Dodam tylko ze chodzi o biale krwinki ktore sa podwyzszone, nawet nie czytam w necie co to moze oznaczac bo se nie potrzebnie bede jeszcze bardziej martwić.

8. Brak sily i weny na cokolwiek, nawet swieta ktore sie zblizaja mnie nie ciesza :(

Z innej wiesci ktos czytal jaki daje synkowi syrop na katar wiec jest to Pneumolan (mam nadzieje ze dobrze napisalam), reklamuja go jakby co, nam pomaga bo smarki nie leca do gardla. a poza tym urzywam tez masci majerankowej pod nosek . A jak synek ma kaszel to daje mu Stodal jest on na suchy i mokry kaszel ostatnio to pol roku temu go pił. Daje jeszcze malemu MULTISANOSTOL odkad sonczył poltora roku. Maly malo choruje nie mial jeszcze ani biegunki, jelitowki i tym podobne rzeczy nie chce pomyslec co bedzie jak pojdzie do przedszkola jakie chorobska nam do domu przyniesie ehhh.

Mam nadzieje ze wkoncu nasze zycie wyjdzie na prosta bo poprostu dosc mam tego ze ciagle pod górke mamy, jestem zmeczona tym wszystkim :((

3 komentarze:

  1. Dziękuję :)
    U nas niestety ten rok jest paskudny. W styczniu grypa...Ostatnio.. Zapalenie oskrzeli, grypa żołądkowa, zapalenie oskrzeli.. a od piątku ospa. Katar synek ostatnio ma okropny (trwa ponad dwa tygodnie, po tym czasie zaczyna mu spływać i zapalenie oskrzeli gotowe). Dostaliśmy od lekarza do noska "psikacz" i skierowanie do laryngologa.
    Syropek kupię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życze zdrówka dla synka :)), i mam nadzieje że syropek pomoże. u nas naszczescie ospa już byla w czerwcu (synek mega obsypany był), nie chce myslec co by bylo gdyby ja teraz przechodzil z noga w gibsie. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U nas wyjątkowo łagodnie przebiega. Nie jest bardzo obsypany, nie miał gorączki. Czasami narzeka że swędzi. Mam wrażenie, że do końca tygodnia śladu po ospie nie będzie.

      Usuń