wtorek, 5 sierpnia 2014

Praca ....

witam i o zdrowie pytam , a tak na powaznie to brak mi czasu na cokolwiek wiecie jak to jest szkoda marnowac czasu na koma skoro za oknem superowa pogoda, a po drugie caly tydzien nie bylo internetu myslalam ze chopla dostane bo nic nie moglam sprawdzic, no ale koniec koncem jest, szanowni panowie od internetu wkoncu wymienili wszystkie kable tj cale lacze z naszego osiedla musialo byc mnostwo telefonow z skargami skoro teraz dopiero sie na to zdecydowali.

Druga sprawa jest taka maz juz po urlopie wiec zycie wrocilo do normy. syn troche m sie rozpuscil przez meza, nie chce mnie sluchac, ogolnie mama beee, jak to powiedzialam mezowi to on oczywiscie nie widzi problemu, powiedzialam mu w takim razie rac sobie sam w momentach placzu, histeri, wymuszania, krzykow Kacpra.

Tak jak pisalam  wczesniej, zaczelam swoj pol roczny staz od 1 sierpnia, naszczescie pierwszy dzien gdy szlam do roboty maz byl z kacprem bo akurat nie musial isc na nocke co bylo nam na reke nie musialam kacpra zawozic do tesciowej z rana. W srode powiedzialam tesciowej ze od sierpnia zaczymam prace czyli w tamtym momencie za dwa dni mialam zaczac. Dobrze ze zdazylam sobie jeszcze isc do lekarza do gina bo mialam badania okresowe potem bym nie miala jak. No ale wracajac do tematu, tesciowa szok ze mam prace, jak to powiedziala NARESCIE, nie widziala problemu zajac sie kacprem przez sierpien zanim pojdzie do przedszkola, kamien z serca mi spadł. Od niedzieli wieczorem praktycznie kacper jest u teciowej wlacznie z nockami zebym nie musiala go rano wozic i sama sie gonic dla mnie to nie problem ale sie nie klocilam w tej kwestni. Noi tak to wyglada narazie. synek na wakacjach u babci, puki co tesciowa mowi ze nie ma z nim problemu szkoda tylko ze ja mam, teraz dopiero bedzie rozpiszczony jak dziadowski mlyn.

Praca jak to praca , nie mam jeszcze ogolnego zdania, ten tydzien luzniejszy bo prezesi na wakacjach, ogolnie dziewcxyny ok, odrazu przeszly na Ty, przyjely mnie milo, ucze sie ile moge, pokazja wszystko, tlumaczam, nauczyam sie juz kserowac, drukowac, skanowac. Ogolnie jestem w administracji do pomocy. Dzis np zalatwialam lekarza , jutro mam szkolenie BHP  i tak to pomalu sie kula, zobaczymy jak to bedzie dalej, informacji duzo jest a nie zawsze rozumiem co do mnie dziewczyny mowia, staram sie pomagac ile mozna . Najgorszy bedzie Wrzesien bo kolezanka z ktora jestem w biurze idzie na urlop i do tego czasu musze ogarnac jak najwiecej sparw sie da eee, potem druga idzie na urlop i jeszcze trzecia. Super no nie. Ogolnie duzo sie tam dzieje, czasem cos jest potrzebne na juz i trzeba dzialac. Nie wiem zobaczymy jak to bedzie narazie jestem stazystko wiec i tak sie dopiero ucze.

To chyba tyle na ten temat. pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz