Wiatm matko boska jak ja dawno nie pisalam bloga, szczerze to na smierc o nim zapomnialam . A przeciez mam super tel z ktorego mogla bym pisac i czasu tez mam. hehe
Co u mnie o duzo sie wydarzyło. Ostatecznie do pracy wrocilam dopiero 28 wrzesnia nie cale dwa miesiace bylam na l4. I od tego momentu zaczal sie moj koszmar w pracy. Mianowicie musialam podadrabiac zaleglosci oraz dodatkowo robic biezace rzeczy. A do tego przez pierwszy tydzien bylam sama bo wiekszosc na urlopach, szkolenia , wyjazdach itd. Czujecie przychodzicie do pracy a nawet nikt na was nie czeka. Do tego jestescie zieloni i nie wiecie o co chodzi gdy ktos przychodzi do biura albo dzwoni. Masakra miesiac zajeclo mi przystosowanie sie do rzeczywiscosci i ogarniecie halosu jaki zostalam jak przyszlam.
Do tego jeszcze miedzy czasie byl napiety czas z projektu w ktorym sobie dorabialam od pazdziernika do grudnia to byl koszmar roboty tyle ze czesto siedzialam duzej. caly dzien robilam ze nawet na kawe i sniadanie nie mialam czasu. Najgosze bylo to ze nikt ci nie pomogl. Nikt nie zapytal jak sie czujesz , czy w czyms wytlumaczyc. Musialam radzic sobie sama.
Najgorsze bylo w tym wszystkich pretencje od jednej kolezanki ktora tez jest moja szefowa. Mialam wrazenie ze sie na mnie msci za to ze tak dlugo mnie nie bylo. Przetrwalam ten bardzo ale to bardzo trudny czas w pracy. Nawet oberwalo sie moim chlopakom. Stres jednak robil swoje.
Dlatego tez podjelam decyzje zeby z tamtad odejsc juz nawet poczynilam pierwsze kroki w tej sprawie teraz czekam na tel ostateczna decyzja . Ale na razie nie bede nic zdradzac aby nie zapeszac .
Moge juz na wiosne odejsc poniewaz projekt sie skonczyl do konca stycznia pojda sprawozdania i papa. Pieniadze ktore udalo mi sie zarobic 5 250 zl przeznacze na lokaj na komunie syna, po to tez wziolam ta dodatkowa prace. Obiecalam sobie ze nic juz dodatkowego nie biore poniewaz kosztuje mnie to za duzo stresu, wysilku psychicznego oraz jestes z tym sama i nikt ci nie pomoze gdy jest cos na cito. Poza tym robie bierzace rzeczy a ich przybywa a pensja nie. Czuje sie wtedy ze jestemna dwuch etatach, a czasu mam malo. I tak potem siedze caly dzien przy komputerze . A gdzie moje zdrowie, oczy sie psuja dla kasy , no prosze ona nie jest najwazniejsza.
Oby wszystko poszlo po mojej mysli. Atmosfera w pracy tez mnie do bija, ciagle czuje presje, co bym nie zrobila to zle, ciagle cos musze robic swoje badz za kogos. a pensja od lat ta sama najnizsza krajowa. Dlatego prace chce zmienicna taka ze tylko robie swoje i za wieksze pieniadze. Najgorsze jest to ze nikt z toba nie gada, czuje ze jestem obgadywana. Zle sie tam czuje musze jakos to przetrwac.
Musze jeszcze powiedziec w pracy ze ide na zabieg oka 23 stycznia na 3tygodnie L 4 chyba mnie tak udusza i dopiero bedzie sie dzialo. No ale musze isc trzy lata na to czekalam, co mam teraz zrezygnowac bo boje sie powiedziec. Ehhh cieszko mi
Dobrze ze ten 2017 rok sie skonczyl mam nadzieje ze ten bedzie lepszy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz