niedziela, 18 września 2011

Rocznica ślubu oraz życie codzienne ...

Witam moi mili, tak jak z tytułu notki wynika obchodziliśmy swoja rocznice slubu jest to już czwarta, ale ten czas leci, dopiero pamietam jakbysmy sie hajtali. Mąż mi zrobil niepodzianke zaraz jak wrocil z pracy o 6.00 zostawil dla mnie piekny bukiet róż w łososiowym kolorze, taki rowniez mialam bukiet na swoim ślubie he he. Byłotam jeszcze pudeleczko, patrze a tu moje uubione perfumy, maz wie jak je kocham. Ale m,nie zaskoczyl bo w sumie nawet nie wiemkiedy to wszystko kupil. Dzien nam zlecial bardzo przyjemnie, po drzemce malego wybralismy sie na lody, potem na plac zabaw, w sumie to rocznice spedzilismy w trojke bo nie mielismy komu zostawić Kacpra zeby sami sie wtybrac na romantyczna kolacjje bo tescie wyjechali na wczasy, no nic na drugi rok sobie odbijemy.

Tak samo postanowilismy ostro wziąsć sie do wyrobienia paszportow skoro na drugi rok na 100 procent chcemy jechac na wakacje zagranice kolo wrzesnia/pazniernika juz doczekac sie nie moge. Poprosilam kuzynke meza aby przywiozla miu wnioski do wypelnienia bo sama bedzie odbierac paszport swoim dziecia , a wiadomo jak papierek lezy juz w domu to az sie prosi do wypelnien.

Mąż prawie za tydzien bedzuie mial wolne to znaczy na L4 bedzie, w piatek poszedl do lekarza tylko po recepte ale jak go lekarrz zobaczyl to automatycznie kazal mu isc na L4 noge mial taka spuchnieta ze szok , doktor przepisal mu zastrzyki noi naszczescie pomagly ale L4 dostal na dwa tyg , jednak jeden tydzien pojdzie a drugi juz nie, za bardzo myslismy stratni z kasa tym badziej ze maz dostale tygodniowki.

Planujemy wlasnie w jego wolne zalatwic z tymi paszportami, oraz maly remoncik w domku a konkretnie malowanie ścian, farby juz w piatek kupilismy wiec ino pomalowac, pokoj dzienny, sypialke, pokoj goscinny oraz pokoj w ktorym maz spi a w przyszlosci bedzie dla Kacpra puki co mlody spi jeszcze ze mna w sypialce w tym ze w łóżeczku, nie ma sensu robic mu pokoju osobno, mysle ze zrobi sie dopieto jak brat meza sie wyprowadzi ale to bedzie pokoj bawialnia a pokoj do nuki bedzie mial gdzie indziej, miejsc mamy dosc.

Co jeszcze u nas, no jakos leci wczoraj byl brat od meza z rodzinka wiec wszyscy siedzielismy ., grila sobie zrobilismy a dzieciaki szaly na dworze bo pogoda wprost idealna byla jak na wrzesien he he. A tak to u nas jakos leci , nie powiem moglo byc lepiej zwlaszcza z gotowka ale nie moge narzekac. Naszczescie kryzuys w malzenstwie mamy zazegnamy bo juz myslalam ze nasze malzenstwo sie rozpadnie, wyjasnilismy sobie pare spraw, kazdy powiedzial co go boli i jest juz lepiej.

To na tyle moi mili lece do was, buziaczki i milej nbiedzieli życze,

3 komentarze:

  1. Dobrze że się dogadujecie:) To miłe dla każdego, Trzeba się starać bo działa to potem w obie strony..

    Ja też wyskoczyłabym świętowac rocznicę na jakąś kolację ale ile właśnie co z dziećmi zrobić. Za roczek będzie prawie okrąła 5ta rocznica więc może uda się wyrwać na tą romantyczną kolacyjkę:)

    Malowankie się zapowiada! No nie wiem czy się więcej ten Twój mężus na L4 nie narobi niż odpocznie:) Ambitni jesteście- tyle pomieszzczeń na raz!

    A paszport jak najbardziej wyrabiajcie. My na razie zrezygnowaliśmy z zagranicznych wczasów, zawsze polskie morze. Może kiedyś jak chłopaki podrosną:) Nie ma to jak czekać na coś z utęsknieniem:D Ja uwielbiam mieć wszystko zaplanowane i dążyć do czegoś co postanowie, jakoś mnie to cieszy:)

    Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ze strony męża ze pamiętał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam każdą notkę ale nie zostawiałam komentarza,postaram sie to zmienić.
    Mąż spisał się na meal,piękna niespodzianka. . .no i że pamiętał w jakim kolorze miałaś bukiet. . .mój by pewnie nie pamiętał hehe:)
    Pozdrawiam :*:*:*

    OdpowiedzUsuń