witam , mamy wkoncu piatek, ale sie ciesze bo maz od dzis ma wolne a konkretnie bedzie tydzien an L4. Znowu czas spedzimy rodzinnie noi wkoncu wieczory beda tylko dla nas, bo powiem szczerze ze bardzo samotnie sie czuje, juz mnie to meczylo, no ale jakos nadrobimy to sobie, no chyba ze bedziemy padac jak muszki po internsywnym dniu aby nadrabiac zaleglosci jak to bywa w weekendy he he.
A tak z innej beczki, moj pierworodny skonczyl juz dwa lata i 3 miesiace jak ten czas leci, nie ma problemu juz z załatwianiem sie , nie robi juz w majteczki, teraz mi zostalo oduczyc go w nocy ale nie wiem jak, bo on duzoo pije przed snem praktycznie zasypia z butelka herbaty. Kurcze druga sprawa to oduczenie picia z buteli przy zasypianiu, bo praktycznie pije z niej wtedy jak zasypia noi mleko ale to nad ranem kolo 5. A mi jest wygodniej mu dac i dalej sie kładze. no nic trzeba cos pomyslec, macie jakies pomysły dziewczyny ? Tak jak pisalam mlody duzo mowi praktycznie nawija jak katarynka, nie tam poswojemu tylko normalne zdania. Nie myyslalam ze moj synek bedzie taka gadula, ale to chyba dobrze , zobaczymy jak to sie sprawdzi jak bedzie w przedszkolu, ale mysle ze bedzie bardziej an uboczu, bo on jest z natury wstydliwy. Czasem ma takie dni ze wychodze z siebie, hajgorsze sa sytuacje w sklepie jak jestesmy, np dzis jak bylismy w biedronbie ryczy i krzyczy na cay sklep bo chce sam wozic wozek , noi jaka siara, wygina sie na wszystkie strony kjak sie go weznie na rece, ohh czasem to poprostu nie wiem jak mam postepowac. Bylismy tez na miescie ale naszxczescie tam byl grzeczny, nie wiem czemu w takich m,arketach sie zachowuje a na miescie ok, moze dlatego ze w sklepie ma dostep do produktow i moze sobie je brac. Mlody lubi placic pieniazkami i cazem mu daje zeby sam zaplacil o jak sie cieszy.
Tak samo podoba mi sie jak mowi wszystkim dzien dobry, do widzenia jak wchodzimy do sklepu i jak kogos mijamy na ulicy komicznie to wyglada. Kacper rowiez czesto urzywa słów dziekuje, prosze i przepraszam co mnie cieszy co znaczy dla innych i dla mnie ze dobrze jest wychowany. Tak samo czesto do mnie przyjdzie i powie mamusiu kocham cie, albo chodz pokochamy sie co znaczy przytulamy he he. Sa momenty fajne ale tez sa momenty trudne zwlaszcza jak chce wymusic placzem , badz piszczeniem wtedy mnie cos bierze ehhh mam nadzieje ze mu to przejdzie.
Maz ma wolne wiec zabieramy sie za remont po weekendzie, moj maz jest taki ze jak on cos zaczyna to koczny nie lubi odkladac robote. Robota mu idzie szybko, bo jest tak nauczony. Lubi robic ale swoje rzeczy np kolo domu, typu koszenie, naprawy kolo domu, on by niue mogl mieszkac w bloku i siedzizec przed tv to nie ten typ, zawsze mi mowi ze jest nauczony roboty i sie nie zmieni, czasem ja go musze odganiac zeby chociaz na chwile usiadl he he.
To chyba na tyle, w weekend mamy zaplanowany, jutro na urodziny, w niedziele do tesciow bo wracaja z wakacji a w pon na msze do dziadkow meza. Wiec robota czeka na nas poczeka do wtorku , ale i tak najpierw malego musimy gdzies podrzucic bo wiadomo jak to jest przy dziecku, zobaczymy jeszcsze komu bo praktycznie poza tesciami nie mamy go gdzie zostawiac gdy najdzie taka potrzeba.
pozdrawiam i milego weekendu zycze wam wszystkim ktorzy tutaj zagladaja :)))
Tak to niestety z dziećmi jest! Cały czas nie będa grzeczne. Mnie też rozpiera duma jak maluchy powiedza dziękuje, czy przepraszam. To takie słodkie ale potrafią też wymuszać płaczem i rogi pokazywać! Kiedyś częście zabierałam ich do marketu ale teraz coraz ciężej mi samej. Za mało miejsca mają w 1 wózku i chcieliby wszystko tam ładować. Ale uwielbiam razem z nimi robić wiele rzeczy:D
OdpowiedzUsuń