Witam, tak tak zostalo mi dwa tygodnie do szpitala, jejku ale ten czas leci. Sama nie wiem czy sie cieszyc czy smucic ze ten czas tak nam ucieka, dni mijaja i dzienie cos sie dzieje.
W sobote bylismy na urodzinach u szwagra, byly zabawy, smiechy i wesole buzki dzieciaczkow, fajnie bylo, nie wiem jak to sie stalo ale wyszlismy z tamtand ostani w domu bylismy przed 22 , mlody jeszcze cos zjadl i zasnal , a rano oczywiscie pobudka o 7.30. a co tam, mysle ze te jego spanie sie nie zmieni, pozno chodzi spac ale i tak wczesnie wstaje. moze to i dobrze nie bede miec problemu ze wstawaniem do przedszkola. juz niedlugo sie dowiemy czy bedzie w nim chodzil, oj odliczam dni.
W niedziele przyjechali do nas znajomi z 5 miesiecznym synkiem, posmialismy sie, pogadalismy o dzieciach. Maly im troche placze i ciezko ma naprawde kolezanka ale ja to sama przechodzilam i wiem co czuje jak maly nie spi jej po nocach, pocieszam ja jak moge. Szkoda mi jej ze jest sama, widzac ze relacje miedzy nia a mezem sa napiete, zawsze taka usmiechnieta byla a teraz poprostu wykonczona jest. pozniej wzielismy dzieciaczki i ruszylysmy sobie na spacerek po okolicy. fajnie bylo, dobrze ze sie widzialysmy bo nie wiem kiedy znowu to nastapi, napewno nie szybko.
W poniedzialek bylismy z Kacprem u okulisty bo ostatnio mlody zaczal nam mrugac oczkami, naczekalismy sie dosyc dlugo, trzy razy mu zakrapiala oczy, badala swoim sprzetem, na ta chwile nic nie wykazalo zeby bylo cos nie tak, zapisala krople na alergie, noi jeszcze jedne ktore maja rozszerzyc zrenice i mamy mu kropic przez 5 dni a potem do niej na badanie, zeby mogla dokladnie sprawdzic. Bo na tym swoim komputerze wyszlo ze cos jest zle , no ale badanie jakby nie bylo sie nie udalo, bo mlody caly czas mrugal i nie szlo mu tego zbadac, a wiadomo ze musi nie mrugac i caly czas mnie otware oko. cieszka sprawa z takimi malymi dzieci . Ale jak czytal na tablicy to widzial i jak mu tak zagladala to tez nic nie widziala.
Potem jak wracalismy to tak sie zastanawialam czy czasem mlody nie dostal jakiegos uczulenia np na chomika ktory byl u nas od lutego a w sobote teraz go odalismy. mnie tez oczy bolaly i chyba to jest to. jakos mnie narazie nie bola, zobaczymy jak teraz bedzie bez chomika, jakos tak skojarzylismy fakty ze to od tego momentu sie zaczelo Kacpra mruganie. w poniedzialek pojdziemy do lekarki jeszcze raz, na dzis mamy zamowione krople bo te jeden sie specialnie przygotowuje i od srody kropimy. nie wiem jak ja to mu kropne, nigdy nie dostawal do oczka takich rzeczy a teraz jakby nie bylo nie jest latwo co kolwiek mu dac czy zrobic.Kolejne wyzwanie dla nas. mam nadzieje ze to alergia na chomika a nie cos innego. znowu w poniedzialek bedzie chwila prawdy. Chcemy z nim isc jeszcze za nim pojde do szpitala.
A dzis piekna pogoda i wykorzystalam to na mycie okien. Mąż i syn pojechali w sina dal, a ja na spokojnie sobie umylam wszystkio okna, gora i dol , a uwieszcie mi troche tego jest, zawsze bralam to na dwa dni ale ze maz jest w domu to postanowilam wziasc sie do roboty i poswiecic jeden dzien. i tak zaczelam od 9.30 do 14.30 mam umyte wszystkie okna i powieszone wszystkie firanki.jeszcze porzadki w domu i moge spokojnie isc do szpitala i czekac na swieta. oj obawiam sie ze beda spedzone samotnie, bo nie rusze sie z domu do tesciow gdzie sa wszyscy cala famili zeby na mnie patrzyli a po drugi nie wiem w jakim stanie bede.. maz i syn jak beda chcieli to pojada do nich chocby na jeden dzien nie bede miala im to za zle. wkoncu mlody czeka na zajaczka prawda.
To na tyle mykam juz , ide robic obiad bo niedlugo moi chlopcy przyjada . ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz