środa, 1 stycznia 2014

Jaki bedzie nowy rok ?

witam, chyba nie musze pisac ze rok 2013  byl dla mnie beznadziejny, koszmarny miedzy innymi dlatego bo::
- mąż na chorobowym, czyli zdrowie nie tak.
- potem utrata pracy i pol roku szukania nowej,
- kacper mial noga w gipsie 6tyg plus 3 tygodnie zanim wstal i zaczal sie poruszać ( to byl najgorszy czas w moim zyciu odkad synek sie z nami)
- ja po operacji oka czulam sie fatalnie,brak sily., pozniej doszlo zapalenie ucha ktore mialam pierwszy raz w zyciu. Do dzisiaj czasem boli mnie ucho raz jedno raz drugie ehhh
- operacja przekrody nosowej , dobrze bo wszystko ok kataru nie mam co pare dni, ale dalej nam pojawiajacy sie co jakis czas nieustatjacy bol glowy w okolicy zatok, nic farmakologicznie mi nie przeszło. Puki co jestem na lekach przecibolowych.
- poza tym nie znaazlam pracy ehhh

Nowy rok wkoncu sie zaczal i mam nadzieje ze bedzie przelomowym rokiem i ze wkoncu karta sie odwroci. Maz dzis ma urodziny, ale data !!!, no ale trzeba bylo imprezkie zrobic, to nic ze kazdy po sylwestrze, byli rodzice, brat z zna i corka i tescie od brata, posiedzielismy i tak nam dzien zleciał. Niestety maz dzis na 24 do pracy i to jest wkurzajace ze wlasnie swoje urodziny :(

A jesei chodzi o Sylwestra to spedzilismy go u szwagra obok, wiec daleko nie mielismy. Na 18 sie wybralismy, specjalnie kacpra popoludniu polozylam spac zeby mi do północy wytrzymał. W domu bylismy o 1.30 wiec nie ma zle, synek zasnal nam w droge a przeciez mamy raptem pare krokow. Wszyscy spaismy uwaga az do 9.20 co wogole nigdy w naszej histori sie nie zdaza, przypuszczalam ze synek wstanie juz o 7.00. Młody wyszlal sie na maksa w swoja droga nie wiedzialam ze moje dziecko potrafi tak ekstra tanczyc, rytrm i sluch to moj synek jak najbardziej ma, chyba go zapisze na lekcje tanca :). Ukrywal swoj talent :) Impreza udana bylo nas 8 osob doroslych i 5 dzieci w wieku od 4 do 6 lat wiec jak najbardziej zgrana paczka, dwa lata temu byl taki sam sklad Sylwestrowy :).S

Sama nie przypuszczalam ze gdzies pojdziemy na sylwka a tu prosze.

Jakie postanowienia na ten rok :
- napewno zrzucic pare kilogramow a juz napewno to mojej oponki sie pozbyć,
- znaesc prace
- duzo zdrowka dla meza (ostatnie dni starego roku kamienie mu szly, biedak meczyl sie )
- nową praca meza, bo tam gdzie teraz robi brak przyszosci i marne z tego kasa
- noi zeby kacper dzielnie chodzil do przedszkola i nie chorował.

Jestem dumna z synka ze tak dzielnie chodzi do przedszkola, a pamietam jak sie zamartwialam jak on sobe poradzi bez nas. Nie porzebnie bo kacper odkad zaczal chodzi do przedszkola juz nie wisi nad nami non stop potrafi szybko bawic sie z dziecmi jak u kogos jestesmy. Ciesze sie bo mlodego od pewnego czasu interesuje pisanie, wiec razem piszemy na karce,ja mu pokazuje a on za mna pisze. Nawet juz kojarzy kilka liter ktore sam sobie pisze oraz alfabet potrafi do polowy powiedziec. Ciagnie go do pisania nie ma co ciagle pyta jaka to literka. Liczyc tez lubi, bo ciagle liczy ile gosci ile potzrebuje tego czy tamtego. hehe. Ciekawe jak mu z angielskim pojdzie od 13 stycznia ma pierwsze zajecia :))

Poaza tym szukuje sie jeszcze jedna impreaz urodzinowa. w niedziele tesc ma urodziny, to juz kolejna uroczystosc i siedzenie w gronie rodzinym. przez te dwa tygodnie wolnego non stop imprezy mamy, ale to dobrze bo przynajmniej sie nie nudzimy.

A w sobote planuje odwiedzic szwagierkie co urodzila przed swietami, dzidzius bedzie mial juz dwa tygodnie wiec mysle ze juz jest ok, oswojony ze swiatem, a poza tym chce ich odwiedzic z kacprem zanim to pojdzie do przedszkola bo wiadomo z tamtad to zaraz katar przyniesie do domu i potem juz sie ciagnie i ciagnie.

No wiec zycze sobie aby ten rok byl lepszy od poprzedniego......










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz