No tak mamy już maj a tu pogoda do dupy nic tylko pada i pada i jest zimno. Az depresji jakies idzie dostac, tego ciepla w polsce jest tak malo że czlowiek zanim sie obejrzy a robi sie jesien. Teoretycznie zostalo nam 4 miesiace gdzie moze byc cieplo a tu nic.
Co u nas , no coz teraz siedze w domu przy laptopie a moi mezczyzni pojechali na basen. Mi sie szczerze to nie chcialo jechac od rana sprzatanie, gotowanie itd. Zawsze pol soboty zleci na porzadkach. dopiero kolo 16 mam czas dla siebie. wtedy chce troszke dychnac poczytac ksiazke albo obejrzec jakis fajny film w tv. Albo tak poprostu posiedziec sobie na ogrodzie i sie zrelaksowac przy piwku :)
W pracy u mnie narazie ok, teraz po weekendzie majowym bylismy w trakcie przeprowadzki. wiecie pakowanie segregatorów oj duzo tego bylo, pakowanie materialych biurowych oraz na koncu przewozenie mebli. I od poniedzialku witaj nowe biuro i nowe miejsce. Ja bede w pierwszym pomieszczeniu jak to inni stwierdzili bede osobista sekretarka pani wiceprezes mam nie wpuszczac nie pozadaych osob. Hehe jasne juz to widze jak w filmach. Mam nadzieje ze bedzie fajnie napewno blizej gdy trzeba bedzie syna odbierac w wakacje od tesciow. Noi do siostry bedzie blizej.
Weekend majowy zlecial bardzo szybko az za bardzo. Dwa dni w sumie spedzilismy u znajomych i u szwagra na grila. Dwa dni pozostale maz z synem pomagali szwagrowi bo robil taras, ja za ten czas robilam mega porzadki w dom wszystkich szafkach co juz nie uzywane ladowalo w koszu na smieci i tym sposobem 6 mega workow maz wywiozl na smieci. Po co to trzymac. Jeden dzien posiedzielismy w domu , zrobilismy sobie grila i tescie przyjechali. Aha kolezanka z coreczka tez mnie odwiedziala.
Co jeszcze, a no leci ten czas. za rok o tej porze bedziemy myslami o komuni bo syn ma dokladnie 6 maja 2018. Naszczescie sale juz w grudniu rezerwowalam zaraz kolo nas nie bede bawic sie w komunie w domu bo to nie na moje nerwy. Tym bardziej ze wszystko musiala bym z mezem robic od sparzatania do gotowania dziekuje bardzo wystarczajaco narobie sie na przygotowaniach na urodziny a co tu mowic o komuni. Wole odlozyc kase, zaplacic i isc na gotowe bez stresu, nerwowki i nie potrzebnego remontu ktory bysmy musieli przeprowadzic w domu.
Poza tym u nas jakos leci w sumie dzien za dniem taki sam. odliczam dni do wakacji juz nie dlugo chociaz planow konktertnych nie mamy. Mi sie marzy Chorwacja :), polskie morze odpada ze wzgledu na pogode . Sory ale nie bede siedziec w hotelu z dzieckiem jak bedzie padac deszcz i bedzie zimno tak to ja moge u siebie w domu ale nie na wakacjach, gdzie ma byc plazink , lezynk i kapielisko do woli :) Bo to lubie. Mam nadzieje ze uda mi sie meza przekonac do mojego pomyslu mozemy nawet jechac autobusem przezyjemy i to.
Przymierzamy sie do zrobienia pokoju synowi fakt ma za dwa miesiace juz 8 lat a on nie ma swojego miejsca . nie mozemy dosc do porozumienia bo maz chce mniejszy a ja wiekszy przeznaczyc. Nie bede tlumaczyc o co konkretnie chodzi bo to nie ma sensu. ale sam fakt ze maz jest mega uparty nie da sobie nic wytlumaczyc musi byc zawsze tak jak on chce. To ze ja mam inne zdanie na ten temat uwaza tym ze nagle madra i przemadzala sie zrobilam odkad poszlam do pracy ( co w sierpniu minie 3 lata). Nie ja poprostu nie boje sie miec swojego zadania, praca mnie tego nauczyla by miec swoje zdanie i byc pewniejszym siebie w wyrazaniu swoich potrzeb. Bardziej otwarta sie stalam i bardziej smielsza z kontaktami z innymi ludzi zarowno osobiscie jak i telefonicznie. Kolezanki sie ze mnie smieja kto jak kto ale ja najlepiej przeprowadze rozmowe tel, czasem w ciagu dnia wykonuje 50 telefonow nie jestem telemarkerem. Moja praca polega na utrzymywaniu kontaktow z innymi rodzicami miedzy innymi, poza tym zajmuje sie cala administracja biura.
To narazie tyle buziaki pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz