środa, 21 marca 2018

Nowa praca !!!

Hejka jak sam tytul wskazuje mam nowa prace zaczynam po swietach wielkanocnych. Jupii udało ,i sie . Teraz od 13 marca jestem na urlopie bo mialam jeszcze 5 dni starego i 8 dni nowego. Wiec nawet dobrze sie stalo porobie sobie na swieta. Maz i syn tez skorzystaja. Maz bo ma duzo roboty w pracy i nie musi po mlodego jeździć do tesciowej a syn bo go odbieram. Poswiecam mu swoj czas . Od syn wrocil do szkoly po dwóch tygodniach choroby okazalo sie ze mial angine. Dwa tygodnie  na antybiotyku byl.

Poza tym mam juz odebrane okulary czekalam raptem tydzien. Z kolezanka pojechalam odebrac. Ogólnie sa fajne jestem zadowolona.

Ogolnie czas leci bardzo szybko kazdy dzien cos sie dzieje. Dwa dni bylam chora scielo mnoe niezle od nie pamietnych czasów. Jeden dzien wypad na miasto, jakis dzie podlecialam do nowej pracy po skierowanie na badania wstepne i wiecie co bede miec stanowisko ksiegowa. A ja w szoku bo mialo byc pomoc ksiegowego. a tu takie zaskoczenie. Ucieszylam sie nie ma co bo tak tez bede miec na umowie. wiec mysle ze to wazne zeby zdobyc nowe doswiadczenie. Odwiedzilam szybko siostre. Nie wiem czy wspominalam ale praca udalo mi sie dostac dzieki siostrze poniewaz to u niej szukali kogos nowego i zwyczajnie zapytala sie czy kogos nie szukaja. Noi tym sposobem ja jej kiedys pomoglam z ta praca tak teraz ona mi pomoga z znalezeniu tej. Bedziemy osobno w pokojach, nawet dobrze bo ploty bysmy cisly a tak to skupimy sie na pracy :).

Mam nadzieje ze nowa praca, zmieni moje zycie na lepsze. Ze bedzie mnie stac na swoje potrzeby. Ze bedzie lepiej finansowo. Bede sie bardzo starac zeby nie zawieść.  Dali mi szanse i chce to wykorzystac i pokazac ze umiem pracowac i nie jestem glupia.

W pracy obecnej przyjeli to spokojnie wiec nikt tesknic nie bedzie. Wiec mam to w dupie czy sobie poradza czy nie. Skasowali bez mojej wiedzy mojego maila tylko ze szkoda ze nikt mnie o tym nie poinformowal. Oficjalnie przeciez jestem jeszcze do konca miesiaca tam. moglo by sie zdazyc ze ktos do mnie napisze bo nie wszystkich zdazylam powiadomic o tym i bym mogla przekazac dalej. No ale coz. Mial tez swoje jakies rzeczy . Dobrze ze mam to na pendrwie musze tylko tam podejsc po swiadectwo i skopiować sobie jedna rzecz.

Wpadlam tez dzis na chwile do roboty zapytac co i jak , pomyslalam napijemy sie kawki , pogadamy i wogole. Chwile z jedna kolezanka pogadalam, za to szefowa przyjela mnie chlodno i opryskliwie. Nie miala czasu na pogaduchy ( ja dobre przeciez przyszla z palarni gdze z 10 minut tam byla). Wkurzylam sie na nia. Uswiadomilam sobie poraz kolejny ze dobrze ze z tamtad odeszlam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz