Hello nie musze pisac ze czas szybko plynie dopiero byl lipiec a tu jeszcze dwa tygodnie i koniec wakacji. Czas bardzo aleto bardzo szybko plynie az za bardzo momentami. Pogoda w tym roku popisala i bylo i jest nadal cieplo. W pracy wrecz upal bo nie mamy klimy no ale jakos daje rade. No wlasnie co u nas a wiec:
Jak by nie 1 wrzesnia minie 5 miesiecy pracy w nowej firmie. 5 miesiecy odkad nie pracuje juz w CSR. I powiem wam dobrze mi z tym poniewaz jestem mniej ze stresowana, bardziej ogarnieta, poprostu jest inaczej. Przychodze robie co mam zrobic i ide nie mysle o tym i owym, nie dostaje telefony ,maile itd. Luz psychiczny w weekend a nie mysle juz w sobote co musze zrobic.
W nowej pracy jest tak ze dwa tygodnie jest robota a pozostale dwatygodnie jest luzniej i naspokojniej sie robi. Sa dni ze samemu trzeba sobie cos wymyslac zeby nie siedziec. Ogolnie daje rade fakt czasem sie nie chce wstawac z rana no ale co zrobic. Wtej pracy jeszcze szybciej czas leci tydzien za tygodniem.
Noi kasa wieksza wiec luz i blus moge sobie pozwolic na male szalenstwa na co mam ochote to kupuje poprostu. Mam swoj taki plan ze po kazdej wyplacie kupuje sobie cos dla siebie jakis ciuch, perfum itd. Cos dal mnie aby poprawic sobie humor wkoncu cos mi sie nalezy po calym miesiacu pracy prawda.
Poza tym co jeszcze u nas . Mlody ma swoj wymarzony komputer i gre wieckorzysta w wakacje. Ja odzyskalam laptopa wiec mam czas na swoje sprawy w necie. maz to wogole z kompa nie korzytsa.
Wakacje mijaja bardzo szybko byly spotkania rodzine , grile z znajomymi , imprezy rodzinne, wycieczki rodzinne w gory, wyjscia na basen i tak czas leci nam.
Ogolnie jest ok nie ma co narzekac zreszta mi nie nalezymy do tych osob co narzekaja na pieniadze. Najbardziej smieszy mnie to ze inni placza nam z rodziny ze kasy nie maja a dochody maja 5 razy jak nie wiecej od nas. My na miesiac mamy 4 tys zl, potrafimy z tego odlozyc na wakacje, na opal i na rozne rzeczy w ciagu roku. Co po nie ktorzy od nas mysla ze my sa milionerami bo np malymi kroczkami remontujemy dom. A prawda jest taka ze kasy duzo nie mamy poprostu jak rok dlugi nieszalejemy, nie robimy wypadow na weekendy czy wiecznych imprez. Poprostu zyjemy wydajemy na rachunki, jedzenie, auto itd.
Jedynie co to maz musi wkoncu zmienic prace z nocki na dzien. Bo 12 lat juz robi same nocki. Zlozyl swoje cv w kilka miejsc oby sie udalo.
pa lece na dwor bo fajna pogoda jest :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz