Wiem dlugo mnie tu nie bylo ale szczerze to kompletnie o blogu zapomnialam. Co u nas no coz czas leci bardzo szybko, mamy juz listopad dla mnie to najgorszy miesiac z mozliwych. Co unas sie dzialo
Powrot do szkoly i koniec wakacji . Mlody zaczal 4 klase . Nie jest latwo bo ciagle jakies sprawdziany, kartkowki i inni nauczyciele. Ciagle cos do zrobienia, przczytania itd. Nie konczaca sie opowieść. Nie jest latwo , ile moge to pomoge.
Kilka imprez urodzinowych u nas bylo wiec ie bede pisac co jak bo one sa co roku te same.
Teraz akurat jest dlugi weekend listopadowy , 2 lis wzielam wolne by troszke odpoczac. poza tym mam jeszcze 9 dni urlopu. Ogolnie w pracy ok, fakt czasem duzo roboty i trzeba szybko . Jakos sobie radze. Czasem mi sie nie chce. Poniewaz ostatnio gorzej z samopoczuciem. Ciagle zawroty i bole glowy. Ogolnie oslabienie, chyba taka pora. Albo cos faktycznie mi jest. Zrobilam juz badania krwi i moczu musze tylko znalesc czas by isc z nimi do lekarza.
Mlodego tez rozlozylo od piatku. Moze przez ta pogode bo wszystkich swietych bylo bardzo fajnie i cieplo a tak pogoda zdradliwa jest. No coz mlody jutro bedzie u tesciow a maz potem zajedzie z nim do lekarza.
Co tam jeszczeu nas. W sumie to nic ciekawego. Dzien za dniem taki sam. Oj cieszki ten listopad czuje ze bedzie. Szybko ciemno, brak energi i wogole wszystko takie do bani i do dupy. Kicha blada. Niestety trzeba to przetrwac.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz