Kochani u nas wszystko wporzadku czas bardzo szybko plyniue, naszczescie synek zdrowy ino tak bylo, bo ostatni raz byl chory w maju. czas leci nam na zabawie w domku bo nigdzie sie nie ruszamy jest poprostu mega zimno na dworze. Naszczescie w domku jest ok, maz pali w piecu , a ja pojde tylkowieczorem przed spaniem dolozyc. wiec jakos dajemy rade z tymi mrozami, niewiadomo kiedy sie skoncza, czekamy na wiosne. ehhh
Poza tym dzis mam bardzo wazbna wizyte i konsultacje lekarska nie moge zdradzic o co chodzi ale jest to powana sprawa, strad\sznie sie stresuje, ta wizyta zawazy na calym moim zyciu mam nadzieje ze pozytywnie. Napewno czeka mnie operacja ale o tym i wiecej szczegolow napisze po dzisiejeszej wiycie, trzymajcie kciuki.
W czwaretek odwiedzily mnie kuzynki i dzieci krzys i madzia,. byla zabawa i pelno smiechu. Zrobilismy pizze i ciesze sie bo wszystkim smakowalo. mam nadzieje ze jeszcze nas odwiedza, albo my pojedziemy do nich. no ale puki co niggdzie sie nie ruszam w takie mrozy.
Ostanio mam jakiegos dolka, wszystko mnie wkurza i wogole napieta sytuacja jest. mooze ta wizyta sie stresuje no ale zobaczymy. Maz naszczescie ma wolne i zajmnie sie malym bo wizyta jest dopiero na 18.30. szkoda ze nie moze jechac ze mna ale go rozumiem bo nie mamy gdzie dziecka dac. jade z siostra i z tata chociaz tyle.
Ehhh cieszke dni ostatnio,mam czuje sie samotna, nie mam wsparcia od nikogo, jakas depresja mnie wziela, udaje przed innymi ze wszystko jest ojk, ale tak naprawde nie jest wyszla bym i nigdy nie wro\cila mysle ze i tak by nikt nie zauwazyl ehhh. u moim rodzicow jest siostra z synkiem bo ona jest po zabiegu usuwanie kamieni. pewnie sie ciesza ze maja wnuka kolo siebie, szkoda tylko ze zapomnieli o drugim wnuku ehhh pewnie siostra to moja czyta i mnie tutaj zbeszta albo pomysli sama tego chcialas, no ale co ja moge na sile nikogo nie zmusze aby pokochali mojego kacpra. niby sa ale ich kompletnie nie ma. siostra tez zapomniala o mnie odkad drugia sisotra jest u niej nie ma czasu na dzwonie nie ani nic z tych rzeczy. juz nie jestem potrzeba, juz sie nie nudzi bo ma rozrywke w domu. ehhh
no nic koncze pozstaje mi samotnosc po cichu :((((((
Ej!Ani mi się waż tak myśleć! Deprecha jest normalna bo zima przytłacza już kazdego. Sama ostatnio miałam takie dni:( Ale to minie wytrzymaj jeszcze troszkę do pierwszego słoneczka.Co do lekarza to trzymam kciuki i chyba wiem o co chodzi więc na pewno będzie OK! A co do malego! Wszyscy go kochają i wiem co mówię nie raz to słyszałam. Przy następnym spotkaniu pogadamy sobie na spokojnie same :)) A spotkanie uważamy za udane, Sylwia też swietnie się bawiła i ja chcę to jescze powtórzyć :) Buziaaki dla mojej KOCHANEJ kuzynki i dla całej rodzinki :* / JULIA
OdpowiedzUsuńej nawet tak masz nie myśleć o małym!!!!!!!1 Wszyscy bardzo bardzo bardzo go kochamy :) wiesz jaka jest sytuacja napięta i jak widać, żadna ze stron nie chce popuścić. Jesteś uparta i uważasz że ci się wiele należy od rodziców, ale pamiętaj że dużo ci pomogli. /a ty mimo wszystko sama tez zapominasz o ich istnieniu :( A co do wizyty mówiłam ci że bedzie dobrze, dasz radę!!!!!!! wiec głowa do góry i tylko się ciesz, że tak wszystko sprawnie pójdzie :)
OdpowiedzUsuń