czwartek, 20 września 2012

Kryzys

Tak mamy kryzys i to w pelni tego slowa znaczeniu. Nie uklada sie, nie klei, i poza tym wszystko jest do dupy. Mam doła, depresja mnie dopadła, wszystko mnie wkurza, wyladowuje sie na dziecku.

Niestety nasze małżeństwo przezywa powazny kryzys, nie wiem ale chyba dojdzie do rozstania, jest zle, wiecznie kłotnie, pretenjse itd. Nie mam sily na nic, jest mi zle, nic mnie nie cieszy. Nie bede pisac dokladnie o co poszlo bo i tak to nie ma sensu, wszystko sie wali.

Jakby to powiedziec, kasa sie konczy, nie mam pracy, nie ide w tym roku na operacje, synek daje niezle popalic swoim zachowaniem. Frustracja, stres i brak bytu daja sie we znaki

jest mi zle, i potrzebuje pomocy, nie wiem co robic ??

1 komentarz:

  1. Tak mi przykro;( U nas też nie jest dobrze ciągłe kłótnie i pretensje...ehh mam nadzieję ze wszystko się między Wami ułoży i będzie dobrze...trzymam kciuki i mocno przytulam :***

    OdpowiedzUsuń