poniedziałek, 19 listopada 2012

Brak weny :(

Witam, przepraszam ze nic nie pisze ale poprostu nie mam weny i ochoty, ten listopad tak na mnie działa, impreza urodzinowa sie udała, goscie i synek zadowoleni. Czas plynie bradzo szybko ze nawet zapomnialam co chcialam napisac, w skrocie to wyglada tak :

Nadal szukam pracy i niestety nic nie znalazlam ( załamana totalnie jestem)

Jutro mam dzwonic do kliniki i dowiem sie czy w tym roku bede miec operację ( jakies pieniadze przyszły ale czy starczy dla mnie ? hmmm nie wiem)

Pogoda do dupy tylko deszcz albo zimno :((

Wkurzyłam sie na siostrę bo olała mnie totalnie nawet nie przyszla na impreze urodzinowa :(

Z mężem no cóż raz dobrze raz zle zalezy od dnia i humoru :(

Czekamy na zawiadomienie z Zusu kiedy kolejna komisja, (maz ma L4 do 10 grudnia), co dalej nie wiem i na jak dlugo dostanie.

Przepadnie nam za 2 miesiace kasa z rodzinnego bo za pozno zorietowalismy sie ze trzeba zlozyc wniosek buuuuu ( kto to wymyslil ze co roku trzeba skladac wnisosek i tona papierow wypelniać) tak że 132 zl jestesmy w plecy.

Kasa idzie jak woda, a tu grudzien przed nami za co kupic prezenty dla dzieci :(, Mikołajki i swieta . Gdyby nie tescie ktorzy nam pomagają chyba byśmy poszli z torbami.

Póki co chorobska nas nie biora i chwala bogu, chociaz kobieto nie mow hopp !!!! bo sie pojawią

Mam swietny pomysł na interes i na oku lokal do wynajecia i po przeliczeniu kasa z tego byla by niezła ale z skad wziaść 100 tysiecy na wyposazenie i innych pierdół. :(((

To chyba tyle, co mi teraz przyszlo do głowy, dzis bylam na kawie u kolezanki ona ma 4 miesiecznego synka, pogadalysmy przynajmniej moglam sie komuś wyzalić. Wiem ze ostatio moje notki sa pesymistyaczne ale niestety teraz tak sie czuje i tak wyglada moje zycie. Gdy nie masz kasy to nie masz niczego pomimo tego że mam synka i męża,ale ta niepwenosc jutra czy starczy na oplaty i jedzenie poprostu dobija czlowieka :((((

1 komentarz: