Tak dosc tego, każa tylko dzwonić dowiadywać sie itd, a o czym mowie, chodzi o druga operacje na oko którą mialam miec w pazdzierniku. No tak tylko szkoda że kasy już nie starczyło, ale kazli czekać, dzwonic praktycznie co dwa tgodnie siedzialam na telefonie. Po nowym roku kazli dzwonic 15 stycznia bo napewnbo beda wiedziec co z finansami. A ja sobie pomyslałam , jak to przeciez jak nie pazdziernik to styczeń najpozniej ( to sa slowa samego lekarza), to czemu mam dzwonic tak pozno. W nowy rok wiadomo, lekarze nie pracuja, a ze lekarz przyjmuje tylko we wtorki w inny dzien jest nie uchwytny dla szarego obywatela. Wiec wczoraj dzwonie, stawiam sprawe jasno o co mi chodzi, pytam czy jestem zapuisana na zabieg, babka nie wie o co chodzi, mowie , tłumacze co i jak. dodam jeszcze ze lekarz ma mi tylko wyznaczyc termin zadna wizta nie wchodzi w gre bo sie nic nie dzieje wiec po co mam placic 170zl i usłyszeń niestey nie ma pieniedzy ( juz dwa ray tam mialam buuuu). no poprostu nie amm kasy na takie gireki. No wiec ostatetcznie wyszlo na to ze mam za tydzien przyjechac osobiscie i sie pytac, tylko nie bedzie to wizyta tylko ustalenie terminu. Nie wyjde z tamta do poki nie dostane skierowania do szpitala. Wczoraj chcialam jechac bo babka powiedziala ze moge, jednak jest to troche drogi a nie chcialam narazac nas poniewaz paskudna pogoda byla, sniezyca a po drugie gdzie ja o 20 dziecko zostawie, nie bede go ciagla do skupiska ludzi gdzie wszyscy chorzy. Wiec za tydzien pojade z moim tata a maz zostanie z malym.
Kurcze ta polska jest chora , nie licza sie z pacjentami, dzwonienie i dzwonie, prosze sie i tak dalej, kazdy ma to gdzies, no ilesz mozna zbywac czlowieka. Ja chce miec juz to za soba. Poki maz jest w domu, bo do amrca ma l4 a potem nie wiem albo do pracy albo starac sie o rente a to tez trwa .
A tak poza tym co u nas, no jakos leci, Kacper czasmi doprowadza ,mnie do bialej goraczki, jest taki nie grzeczny ze glowa boli, nie slucha, robi co chce, prosby, grozby nie pomagala. Przynajmnie teraz jest snieg to szaleje bo na glowe z nim szlo dostac w domu, energi ma za 10. Od wigili musze powiedziec ze kacper zle spi w nocy, no masakra kreci sie pol nocy, czasem go nogi bola, ale najlepsze jest to jak np w nocy wstanie bo chce mu sie siku zauzwy o1-2 w nocy to potem o 5 dopiero zasypia bo juz wyspany, kurcze on tak nie umie wysikac sie i dalej spac, dlatego pilnuje aby na noc nie pil tyle zeby czasdem mus ie nie chcialo siku w srodku nocy. No poprostu chodze na rzensach z niewyspania a mowi sie ze niemowlaki nie spia.
Dzis mamy 9 rocznice bycia razem uff jak to zlecialo, a ja zapomnialam pierwszy raz, maz pamietal a to zawsze on zapominal he he. no nic zdaza sie co nie. Ale szczegolnie nie odprawiamy poniewaz i tak nie ma z kim dziecka zostawic jakbysmy chcieli wyskoczyc np do kina, a po drugie finanse nie pozwalaja.
W sobote byly urodzinki tescia, dzieciaki szalaly na maksa, teraz w ta sobote bedzie maz odprawial urodzinki ktore mial 1 stycznia. Znowu bedzie spotkanie z rodzinka, zabawy dzieci,. mlody sie rozerwie i my tez. bo tak to dni mijaja praktycznie tak samo, Na co tu teraz czekac i odliczać he he. Pracy znowu cisza nic nie ma zadnych ofert a jak sa to i tak zaden pracodawca sie nie odzywa, normalnie kicha blada.
Dobra lece pranie mi sie prawie wyprało, troche ogarne dom i jakis obiad trzeba bylo by zrobic pa trzymac kciuki mocno na wtorek. Ja mam pozytywne nastawienie miejmy nadzieje ze pomoże he he
P.S NIE MOGE WEJSC NA BLOGA http://szlakiem-blumarine.blogspot.com/ MONIKO JEZELI COS SIE STAŁO DAJ ZNAC BO NIE WIEM CZY TO U CIEBIE CZY U MNIE.
Chyba już jest ok nie? Teraz mnie znajdziesz na marine-blumarine.blogspot.com :)
OdpowiedzUsuńOj te Kacperki to niegrzeczne chłopaki...już nie raz się z tym spotkałam, że właśnie chłopcy o tym imieniu są nieznośni hihi