niedziela, 18 sierpnia 2013

Szpital

witam, jutro ide do szpitala na operacje przegrody nosowej (mam ja od urodzenie), stresik maly jest ale nie boje sie wazne zeby operacja sie udala i zeby nie bylo zadnych powiklan. O 15 mam miec zabieg a w srode juz wychodze. Naszczescie szpital jest pare krokow od tesciow wiec jestem spokojna jak maly bedzie przebywal u rodzicow z mezem, nawet z okna bede widziec osiedle hehe.

U nas niestety z praca bez zmian, zalamka totalna nie bede sie o tym rozpisywac bo to bez sensu.

W piatek obcielam wlosy, z mega dlugich na krotkie fryzura sie nazywa strzyzenie na boba. W sumie to wygralam te stzyzenie. W auchanie byl konkurs, wystarczylo paragon pokazac z zakupow, akurat kolezanka stala i mnie wpisala. Noi tak zajelam 4 miejsce, nagroda to styzenie hehe. A ze i tak mialam isc po szpitalu wiec poszlam przed, za darmo czemu nie. Pierwszy raz w zyciu cos wygralam.:)

Poza tym kacper juz trzy raz byl na noce u tesciow , fajnie bo przynajmniej nie placze za nami i bardzo mu sie podoba, nie ma problemu z zasypianiem , noi my mamy wolny wieczor tylko dla siebie.Takie wieczory jednak umaciaja małzenstwo. Tego nam bylo trzeba. Bo odkad kacper jest na swiecie to jeszcze nie mielismy chwili dla siebie. A tu kolejne nocki sie szykuja , bo kacper juz pyta kiedy znowu pojdzie spac do babci i dziadka. Z tym ze tescie musza na trzech wnukow planowac bo kazdy chce spac a wszyscy na raz nie moga hehe.

Wczoraj mielismy grila, byli tescie i rodzenstwo meza z dzicmi, dzieci sie pobawily a my milo spedzilismy czas. Fajna pogoda wiec trzeba korzrystac, zastanawiamy sie wlasnie gdzie tu dzis jechac, bo i ta jutro szpital z tydzien z domu nie bede wychodzic bo bede napuchnieta.

Za tydzien w sobote czeka nas impreza 20 lat po slubie kuznostwo meza polonczona z 18-stka ich corki, mam nadzieje ze bede juz w miare wygladac a nie jak baon hehe. Dzis jeszcze musze tylko wloski farbnac i bedzie git.

Od jutra po zabiegu zaczynam nowe zycie, jednak skrzywiona przegroda troche mi doskwierala, bo jednak jak mialam katar to cieszko sie oddycha , noi w nocy chrapie. Jak ja to mowie nowa fryzura, nowe zycie :)). Mezowi sie podoba, powiedzial ze ładna , noi rodzinka tez odrazu zauwazyla ze fajnie mi hehe

dozobaczenia pa , trzymac kciuki jutro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz