witam, tez tak macie ze dzien za dniem pendzi jak szalony. Bo ja tak mam juz poowa listopada jeszcze ponad miesiac i swieta. nie mozliwe dopiero byl wrzesien i moje dziecko zaczynalo przedszkole a tu juz dwa i pol miesiac chodzi. Leci mi ten czas odkad kacper chodzi do przedszkola.
Fajnie ze rano trzeba wstac, wyszykowac sie itd. Jest jakis cel dnia, mam do kogo sie odezwac, bo tu z pania porozmawiam, tu z innymi mamami z przedszkola, Mam nawet sasiadke ktora ma synka 5 letniego i chodzi do tego samego przedszkola co kacper, co dziennie prawie zamienie z nia klka słów, co nigdy nie gadalysmy ze soba, mieszkajac obok siebie i zastanawiamy sie czy nasi chlopcy sie zaprzyjaznia jak beda wieksi bo jest duze prawdopodbienstwo ze beda chodzic do szkoly razem do jednej klasy. Hmm, moze wtedy beda sie kumplowac :)
Poza tym ciesze sie ze cos sie dzieje a nie bez czynnie siedze w domu, co szlo umrzec inne lata z nudow zwlasza listopadowe dni. Czasem skocze na miasto na zakupy, czasem cos musze zalatwic w urzedzie, a czesem poprostu mam czas na odwiedziny kolezanek. I jest mi z tym dobrze , nie mam wyrzutow sumienia ze kacper w przedszkola a ja sie szwendam tu i tam hehe. Ciesze sie ze kacper chodzi do przedszkola ze tak szybko sie zaklimatyzowal, że ma kolegow i kolezanki, zyje tym przedszkolem, chetnie rano wstaje, na spokojnie sie szykujemy i ruszamy w droge :))
Dzis kacper mial niespodzanke gdyz maz go odebral a ja czekalam w aucie, cieszyl sie bardzo i byl w szoku. Potem wszyscy pojechalismy sobie na miasto, pochodzilismy sobie na spokojnie a pozniej do tesciow na obiad. Noi zakupy na caly tydzien robimy zawsze w piatki , kacper z tesciami a my mielismy czas na buszowanie :). Moze bede troche egoistyczna ale dobrze ze kacper nie spedzamy 24h na dobe, mamy odskocznie od siebie, zatesknimy za soba itd.
Jedynie sa czasem takie chwile ze kacper zachowuje sie nie ladnie, jest nie grzeczny i krzyczy. Walcze z tym, tlumacze ze czemu w przedszkolu jest jak aniol a w domu diabelek i zachowuje sie jak te dzieci z przedszkola (kacper ma w grupie 5 takich niezlych urwisow co daja niezle popalic pani), nie wiem moze nasladuje zachowania tych dzieci tylko w domu. Juz mu mowie ze ja powiem jaki jak to mozliwe ze przedszkola ladnie wszystko robi (ubiera, sie je, pomaga sprzatac, wykonuje polecenia, zawsze slucha co pani mowi) a w domu czasem jest na odwrot. To co mi sie nie podoba w przedszkolu to to ze niektore dzieci bija lub kopna moje kacpra, fakt pani reaguje za raz, ale nie zawsze zauwazy a kacper jety taki ze nie powie dopiero inne dzieci za niego powiedza. Moze na tym spotkaniu w grudniu pani powie rodzica tym niegrzecznym dziecia i moze bedzie ok.
Nic nie pisalam wczesniej bo nie chcialam zapeszac, mianowice szwagierka jest w ciazy, beda miec syna, maja juz 10 letniego synka, a ona sama ma 36 lat a szwagier prawie 40 na karku. Dzieciatko ma sie urodzic na koniec stycznia, ale juz wisdomo ze bedzie to predzej , mianowice szwagierka ma caly czas lezec, bo dziecko chce juz wyjsc ( jest ulozone w pozycji glowka w dol) tj jest 29 tydzien wiec jakby nie bylo 7 miesiac.Z dobry miesiac juz lezy plackiem tylko do wc moze. Dzidzius Musi jeszcze posiedziec przynajmniej 5 tygodni aby wszystko bylo ok i bezpiecznie sie urodzilo w naszym szpitalu a jak nie to bedzie rodzic w innym gdzie sa przygotowani na wczesniaki. Szkoda mi jej, ale co zrobic byle dzidzia byla zdrowa , reszta sama sie ulozy.
Poza tym Maz i jego brat rozwazaja wyjazd do pracy za granica do austii bo tu nie ma przyszlosci, a dwa razem bedzie im razniej, nawet zjezdzac do polski. Wydaje mi sie ze ten plan dojdzie do realizacji wiosna 2014r. ehh no nic damy rade.
Mialam nic nie pisac ale napisze (tak nie wierze ze cos z tego bedzie)mianowice we wtorek mam rozmowe kwalifikacyjna na pol etatu w sklepie obuwniczym znanej marki. Dla mnie to cos nowego ze sie ktos odezwal , bo telefon milzczy od miesiecy zarowno u mnie jak u meza z ofertami pracy. Znajadz zycie bedzie 100 kandydatow na jedno miejsce. Nie łudze sie ze mi sie uda , bo az tak to ja w siebie nie wierze. Ale gdybym nie poszla to bym sie zaastanawiala a moze jednak ......
pa
;*
OdpowiedzUsuń