wtorek, 8 kwietnia 2014

Moj madry i rezolutny synek :)

witam, tyle czasu pisze blog a nie ma osobnego posta o moim synku, w sumie to juz duzy chlopak za dwa i pol miesiaca ma 5 lat. Juz za dwa kiedy to zlecialo. Moj synek ma duzo cech pozytywnych w skrocie postaram sie przetstwaic jaki jest i co potrafi. W sumie to zawsze pisalam o nim co zle zrobil albo kiedy rozrabial troche mi glupio bo jednak bunt 2 i 3 lataka dawno mamy za soba. No wiec po kolei

1. Kacper czesto mowi mi "Mamo chce ci cos powiedziec". Ja mowie slucham a on KOCHAM CIE :) Az na sercu robi sie miekko :). Dziennie mi powtarza jak mnie kocha, ja nie zawsze mowie ale on wie o tym ze jest naszym oczkiem w glowie :)

2. Kacper uwielbia prace plastyczne wszelkie malowanie, klejenie, tworzy dziennie dziela z tasmy, z gazet i kartek, wszystko sie mu przyda(pudelka, rolka z papieru, male worki, itp) ostatnio hitem jest szywacz plus szywki musza byc. A wiecie co kacper chce na zajaczka nie zadne tam super autka czy zabawki z reklamy, on chce tablice korkował pus pinezki, jak o on to powiedzial zeby mial gdzie wieszac swoje prace :) Zaznaczyl zeby nie zapomniec o pineskach. No poprostu rozczulilo mnie to.

3. Kacper jest bardzo pomocny i chetny wszelkich pracach jakie my rodzice  robimy a ja nie bronie mu tego. np. grabimy lisiecie ,odsniezamy zima, odkurzamy, myjmy podlogi, wycieramy kurze,w kuchni gotumy, wszelkie prace w piwnicy gdy maz sklada w piecu synek obowiazkowo musi tam byc i pomagac, tu poda na rozpalke, tu pozamiata, podlewa rosliny, nawet piaskowice sam zaslania jak jest juz po zabawie bo nie raz widzialal jak ja to robie,dla tego to niezla zabawa, zadne tam zmuszanie,. mogla bym wymieniac bez konca. wazne ze od malego synek zadnej pracy sie nie boi i w przyszlosci napewno bedzie pomagal mi i mezowi.

4. Kacper pokochal pisac tzn uczy sie pisac , umie juz napisac sam bez pomocy MAMA i TATA, Ja go nie zmuszam do pisania bo ma jeszcze czas ale jak chce to jak najbardziej czemu nie. Zawsze to powtarzal za mna pisanie na kartce a teraz wymyslil sobie taka zabawe, szuka gdzie jest cos napisane np. na pudelku badz w gazecie nagowek jakis i poprostu sobie przepisuje nie wiedzac co tam pisze bo przeciez czytac nie umie a alfabet nie zna. No ale dla niego fajna zabawa i pyta zawsze czy dobrze :))) Wychodzi to fajnie i da sie przeczytac :)

5. Kacper pokochal angielski, kurcze jak on mnie ostatnio zaskoczył, zaczal spiewac piosenki po angielsku, jakies zwroty, wyrazenie, normalnie szok i doskonale wie co to znaczy po polsku :) Pani tez go chwali ze kacper aktywny, spokojnie nadgonil dzieci ktore chodza od poczatku :). Mega dumna jestem z kacpra, wszystkie panie go chwala, nawet panie kucharki. Ostatnio nawet jedna pyta tesciowej co my to robimy ze kacper jest taki grzeczny. bo naprawde te dzieci niektore to diably w cielone hehe.

6. Kacper dziennie mi jakos piosenke spiewa, wiem ze nie zmysla ja sobie tylko poprostu pamieta ja z przedszkola, swoja droga nie raz mi pani z przedszkola mowila ze kacper ma swietna pamiec w mig zapamietuje teksty piosenek i wierszy. To dobrze bo w przyszlosci mu sie przyda.

7. noi musze tu pochwalic kacpra na maksa, synek przelamuje swoja niesmialosc do innych dzieci. Czesto zostaje z kacprem jeszcze po przedszkolu na placu zabaw i inne dzieci tez i fajnie sie z nimi bawi, normalnie z nimi gada,nie wtydzi sie ich. no poprostu szok, kiedys bylo by to nie dopomyslenie, jednak przedszkole to strzal w dziesiatke. Puszczajac go do przedszkola glownie o to mi chodzilo by kacper nauczyl sie komunikowania z innymi obcymi dziecmi. teraz to wyraznie obserwuje ze sie nie boi zagadac inne dzieci na placu zabaw badz innych miejscach.

nie wiem co jeszcze ale mysle ze tak moj synek jest kochanym i madrym dzieckie, czasem tak mnie zaskoczy ze nie wiem co powiedziec, wyobraznie ma nie samowita, a ten urok dzieciecy jest wrecz przepiekny. Niech zawsze bedzie moim malych synkiem :)))

To ze moj synek ma wyobraznie to wiem, wiec postanowilam to wykorzystac, w przedszkolu zostal ogloszony konkurs  pt zrobic"POTWOR z ODPADOW" z pomoca rodzica, no wiec synek wyciagnal swoje skarby i tak zrobilismy potworka z wszelkiech rzeczy jakie mial tj z plastikowej butelki, z opakowan po jogurcie, z rolek papieru toaletowego, z gazet, z tasmy, i nawet z zarowek i innych pierdol do wyrzucenia.. maz sie bez wahania wlaczył do zabawy :) Radosci co nie miara bo kazdy mial swoja wizje jednak glos synka byl najwazniejszy :) Jutro zanosimy potwora do przedszkola :)

pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz