witam, zaczne od tego ze dzis mialam wazna rozmowe kwalfikacyjna w sprawie pracy nie bede wnikac szczegoly ale naprawde mi zalezy tym bardziej ze praca 7 godz. i zmiana popoludniowa czyli od 14 do 21.00 co jest mi na reke bo mlodego dam rade zaprowadzic do przedszkola i odebrac a dwa maz w domu do poludnia spi a dopiero na 24 idzie. A po drugie praca tez weekendowa wiec w tygoniu pewnie beda dni wolne. No wiec trzymac kciuki, wczoraj babaka mi dzwonila a dzis byla rozmowa, skojarzylam ja od razu bo kolezanka u niej pracuje znaczy sie pracowala bo jest na zwolneniu w ciazy jest i szukaja kogos nowego.
Jednym slowem kobitka konkretna, tez mnie juz kojarzyla noi moja siostre tez. Ogolnie ma mi dac znac do konca tygodnia, chyba sie pochlastam jak tej roboty nie dostane. Nie trzeba miec specjalnych studiow czy wyszego wyksztalcenia by pracowac w tej dziedzinie ale od czegos trzeba zaczac. Szybko mlodego zdazylam odebrac z przedszkola i zaraz jechalam. Zobaczymy co z tego wyniknie. znajadz moje szczescie to mysle ze nic i znow bedzie dupa blada. Praca miala by byc od 14 kwietnia......:)
a tak to u nas jakos leci kacper jutro ma wycieczke z przedszkola do muzeum energetyki czy cos takiego , dzis sie dowiedzialy panie i jutro jada, 5 zl musialam zaplacic. Ostatnio kacper chodzi do przedszkola juz 4 tydzien, i naprawde pomagaja mu te kropki zero kataru, kaszlu itp. Chyba ze dzieci juz mniej choruja, ale ogolnie pani mnie dzis poinformowala ze w przedszkolu panuje epidemia ospy i rozyczki, moj naszczescie ospa mial a na rozyczke szczepiony byl. Teraz kacper chetnie rano chodzi do przedszkola chyba poranna jazda rowerem go mobilizuje bo nie musi isc na nogach heh he , juz sie balam ze w przedszkolu zle sie czuje , ze mu dzieci dokuczaja a tu prosze chodzi o zwykle lenistwo w chodzeniu.
No ale jest jedna rzecz ktora mnie zaniepokojila u kacpra, mianowicie maz ktoregos dnia zauwazyl na kacprze taka nie wielka kulke/guzek(sama nie wiem jak to nazwac) na szyji ktora widac golym okiem. Osobiscie nie wiem co to moze byc, moze jakies powiklania po anginie. No ale jako zapobiegliwa matka ide z kacprem w piatek do lekarza niech to obejrzy bo nie wiadomo co to czy to jakis torbiel i jakies inne kuwno (moj brat kiedys takie cos mial z dnia na dzien mu na szyji wyskoczylo i roslo i roslo). mojemu naszczescie to nie rosnie ale pierun tez wie od kiedy to ma . no nic dowiemy sie wszystkiego w piatek. Paniki nie robimy bo lekarzami nie jestesmy a w necie nawet nie czytam informacji na ten temat bo czlowiek ino nie potrzebnie bedzie sie zamarwial.
W sobote bylismy na chrzcinach, impreza udana, dzieci szalaly na maksa bylo ich piatka, kacper w siodmym niebie i wogole jakis taki odwazniejszy jest w kontaktach z dziecmi. Impreza w knajpie do 22.00 trwala, spac poszlam o 23 ale naszczescie kacper spal az do 9 starego czasu a nowego do 10. tak mi ta niedziela przeleciala ze szok. Zakupy udane dosyc byly, dwie pary porzadnych butow mam i bluzeczke nowa. Maz dwie bluzki i dla kacpra tez dwie no co promocja byla po 10zl, szal zakupow od chyba kilku lat. hehe.
To chyba tyle trzymac do piatku kciuki jakby co to napisze............. Aha to nie prima apliris
4.04 20114 DOPISEK
NO WIEC WCZORAJ DOSTAJE TELEFON OD KOBIETKI U KTOREJ BYLAM NA ROZMOWIE O PRACE , POWIEDZIALA ZE JUTRO CZYLI DZIS MAM KOLEJNA TYM RAZEM Z MENADZERKA DZIAŁU (CZYLI DRUGI ETAP) . OK POSZLAM Z DUSZA NA RAMIENIU CO TO BEDZIE GODZ. 11.00 BYLAM PUNKTUALNA , ROZMOWA ODBYLA SIE SZYBKO I KONKRETNIE. NIE WIEM CO Z TEGO BEDZIE NAJDZIEJI SOBIE NIE ROBIE BO JESZCZE KILKA KANDYDATEK JEST. ODPOWIEDZ ALBO DZIS ALBO JUTRO
BALAM SIE ZE NIE ZDAZE NA ROZMOWE BO RANO JECHALAM Z MLODYM DO LEKARZA PO RECEPTE KROPLE DO OCZU BO MU SIE KONCZA NA TA ALERGIE, PRZY OKAZJI WZIOLAM SKIEROWANIE NA MOCZ BO TESCIOWA CHCIALA, BO NIBY KACPER CZESTO LATA SIKU (PO TAK JEJ W PRZEDSZKOLU POWIEDZIELI ZE CZESTO CHODZI, NO OK ALE KIEDY TO BYLO). NIEWAZNE DO SWIETEGO SPOKOJU WZIELAM BO ZARAZ STO PYTAN DO CZY MAM, JAK KACPRA ODALAM TESCIOWEJ BY MOC JECHAC NA ROZMOWE.
PRZY OKAZJI PANI DOLTOR SPOJRZALA MU NA TA SZYJE, PRAWDOPODOMNIE TA KULE TO LEKKO POWIEKSZONE WEZLY CHLONNE KACPER MA JE PO PRZEZIEBIENIU CZYLI PO ANGINE KTORA PRZECHODZIL MIESIAC TEMU (PIERWSZY RAZ W SUMIE W ZYCIU MIAL ANGINA). NO ALE JAK PO DWUCH MIESIACACH MU TO NIE ZNIKNIE TO WTEDY MAM PRZYJSC JESZCZE RAZ. UFFF KAMIEN Z SERCA.
W PRZEDSZKOLU PANUJE TERAZ OSPA I ROZYCZKA NASZCZESCIE KACPER OSPA MIAL A NA ROZYCZKE SZCZEPIONY BYL.
TO TYLE DALEJ PROSZE O TRZYMANIE KCIKOW
No to trzymam kciuki za wszystko, będzie dobrze :*
OdpowiedzUsuńNadrabiam zaległości, mam nadzieję że uda mi sie częściej zaglądać :)